Sezon się skończył, ale niedoczas trwa w najlepsze… Powoli widać jednak koniec tegorocznej obróbki ślubnej.
Póki co, na dziś – zapowiedź ślubu Kasi i Kuby. Obszerniejsza niż zwykle – specjalnie dla Kasi, w podziękowaniu za jej cierpliwość
+48 602 114 569
info@kajawolnicka.com
Sezon się skończył, ale niedoczas trwa w najlepsze… Powoli widać jednak koniec tegorocznej obróbki ślubnej.
Póki co, na dziś – zapowiedź ślubu Kasi i Kuby. Obszerniejsza niż zwykle – specjalnie dla Kasi, w podziękowaniu za jej cierpliwość
Właśnie znalazłam zdjęcia z reportażu z początków sezonu 2011. Wiecie jak mówią – lepiej późno niż wcale
– dlatego z opóźnieniem, ale też w ogromną przyjemnością przedstawiam zdjęcia Ani i Łukasza, których zapowiedź była naprawdę baaaardzo dawno temu. Za to dziś można wygrzać się w ich ślubnym słońcu – to była piękna, czerwcowa sobota. Kiedy patrzę teraz na zdjęcia z wesela, gdzie w okolicach 21 było jeszcze jasno – to jakoś nie mogę uwierzyć, że za oknem jest 16 i jest ciemno jak w nocy. Ale to tylko takie moje rozważania zimowe
Miłego oglądania i dobrego weekendu wszystkim!
Za oknem jesień. Piękna, polska, prawdziwa. Pełna ciepłego słońca i żółtych liści… Nogi same niosą na spacer, a pomysły na zdjęcia zdają się niewyczerpane!
Taką jesień nawet lubię (bo przyznać należy, że wielką fanką jesieni to ja nie jestem) i trzymam kciuki, aby trwała jak najdłużej…
Tymczasem – 60 klatek ze ślubu i wesela Pameli i Mateusza. Było tak ciepło, że dziś trudno mi w to uwierzyć. Nie tylko dlatego, że to była najbardziej upalna sierpniowa sobota tego roku…
Ps. Pam i Mateusz – dzięki za wszystko!
Ania jest kuzynką Agnieszki – Mamy malutkiej Hani, której zdjęcia z chrztu pokazywałam o tu, tu: http://kajawolnicka.com/blog/chrzest-hani/. Super było ponownie się zobaczyć, podejrzeć jak Malutka rośnie i się zmienia (a 4 miesiące dla takiego Okruszka to duuuużo czasu).
Dziś zapowiedź ślubu i wesela Ani i Sebastiana:
Sezon powoli zbliża się już do końca – tym więcej czasu, aby pokazać, jakie są jego efekty. Choć kolejka do obróbki wciąż długa, to już stosik nie rośnie w tak zastraszającym tempie
. Dziś krótka zapowiedź ślubu wyjątkowego – warszawskiego, choć międzynarodowego. Dzięki Kasi i Martinowi miałam unikalną okazję uczestniczyć we mszy św. w języku słowacko-węgierskim (taaak, też nie wiedziałam, że taki istnieje! jednak jeden z księży udzielających ślubu właśnie takim językiem włada
). Jako, że Martin jest Słowakiem, który od kilku lat mieszka w Polsce – udało mu się znaleźć księdza, który po słowacku mówi. A że ten z pochodzenia jest Węgrem, to mieszanka była naprawdę międzynarodowa. Było pięknie i słonecznie, wrzesień w tym roku był niezwykle łaskawy. Dziś 10 klatek, po więcej zapraszam, jak tylko materiał powędruje w ręce Pary Młodej:
To z całą pewnością była najbardziej upalna sierpniowa sobota tego roku, kiedy Pamela i Mateusz brali ślub. Mimo skwaru dopisały humory, a atmosfera zarówno podczas przygotowań, w trakcie ślubu, jak i podczas wesela była fantastyczna. Naprawdę ciepła
Reportaż jest już gotowy i wkrótce trafi w Ich ręce (wtedy też znacznie więcej zdjęć z tego dnia znajdzie się tutaj). Tymczasem – krótka zapowiedź:
Krótka zapowiedź ze ślubu i wesela ślicznej Ani i wojaka Łukasza – z elementami wojskowego ceremoniału:
Są tacy ludzie, takie chwile, takie sytuacje, które chcielibyśmy zatrzymać. Albo sprawić, żeby trwały, trwały, trwały…
Ola i Daniel to jedna z tych par, które sprawiają, że swoją pracę kocham jeszcze bardziej. Totalnie zakochani, roześmiani i szczęśliwi we dwoje sprawiają, że kto pojawia się w ich obecności – czuje promieniowanie tego uczucia, tej dobrej energii. Od pierwszego spotkania wiedziałam, że dzień Ich ślubu będzie dobry, ciepły i że zapamiętam go na długo. Tak dokładnie było.
Wiem, że to przeczytacie – przyznaliście się!!!
Dziękuję Wam za nasz wspólny, dobry czas. Praca z Wami i dla Was była prawdziwą radością. Mam ogromną nadzieję, że spotkamy się jeszcze, najlepiej niedługo.
Dziś dużo, dużo zdjęć tej super pary. Sporo czarno-białych, moich ulubionych. Zapraszam serdecznie:
Ps. Dziękuję za wspaniałe, najlepsze na świecie pierogi! Będę je wspominała jeszcze dłuuugo
Dziś króciutka zajawka, pełna relacja jak tylko materiał trafi do rąk Państwa Młodych (czyli mam nadzieję – bardzo niedługo!):
Dziś będą zdjęcia z niezwykłego ślubu, niezwykłych ludzi. W swoim Dniu postawili na spontan i naturalność i… wygrali! Bo rzadko widuję tak roześmiane i rozluźnione pary w dniu ślubu. Patrzeć na nich tego dnia było czystą przyjemnością. Naprawdę – było oryginalnie i z uśmiechem, przez cały, cały dzień. Zapraszam na duuużo zdjęć: