Czas ostatnio pędzi jak szalony! Minęła już dłuższa chwila od kiedy pojawił się tu ostatni wpis – wszystko za sprawą ilości pracy. Do swojej cyfrowej szuflady boję się zaglądać, terminy gonią, jestem zakopana w zdjęciach i… bardzo dobrze mi z tym! Tylko czasem blożek “się” zaniedbuje
Dziś – dla odmiany – zdjęcia zupełnie inne, na dodatek TYLKO czarno-białe. Nie, nikt nie ukradł mi kolorów, spokojnie. Po prostu jestem przekonana, że czerń i te wszystkie odcienie szarości lepiej oddają atmosferę tamtej chwili.
To, że Paweł Staliński tańczy pięknie, dla nikogo tajemnicą nie jest. Jednak to, że po zakończeniu “Tańca z gwiazdami” zmienił partnerkę taneczną i postanowił swoje życie na poważnie…j związać z tańcem – przez jakiś czas nią było. Dlatego dopiero dziś – po autoryzacji, wracam myślami i zdjęciami do pewnego magicznego, zimowego wieczoru, kiedy miałam przyjemność fotografować Ich pierwszy wspólny pokaz taneczny. Imponują mi ludzie, którzy potrafią robić coś, o czym ja nie mam bladego pojęcia. A jeśli robią to wybitnie – mogę patrzeć/słuchać bez końca. Życzę Wam długich zapatrzeń… I posmakowania tamtej chwili.
Moi Drodzy – Paulina Biernat i Paweł Staliński: