Właśnie znalazłam zdjęcia z reportażu z początków sezonu 2011. Wiecie jak mówią – lepiej późno niż wcale
– dlatego z opóźnieniem, ale też w ogromną przyjemnością przedstawiam zdjęcia Ani i Łukasza, których zapowiedź była naprawdę baaaardzo dawno temu. Za to dziś można wygrzać się w ich ślubnym słońcu – to była piękna, czerwcowa sobota. Kiedy patrzę teraz na zdjęcia z wesela, gdzie w okolicach 21 było jeszcze jasno – to jakoś nie mogę uwierzyć, że za oknem jest 16 i jest ciemno jak w nocy. Ale to tylko takie moje rozważania zimowe
Miłego oglądania i dobrego weekendu wszystkim!































































